Najpierw Medan a nazajutrz Kuala Lumpur. Po 2 tygodniach w sielskim krajobrazie rzuciliśmy się wyglodniali na kina, na prawdziwa kawe, i na centra handlowe. wyżerka w mc donaldzie to już był szczyt rozkoszy.

wjechanie do Malezji po 3 tygodniach w Indonezji to jak wjechanie z Polski do RFN. I nie mam zielonego pojecia jak to możliwe żeby Malezja, ktora de facto jest dużo uboższym krajem niż Polska, wygląda na 3 razy bardziej rozwiniętą i dostatnią…