koniec ery – tak byl zatytulowany jeden z ostatnich odcinkow tego serialu. odkad przyjechalem do Korei nie bylo takiego dnia w tygodniu w ktorym nie moznaby zobaczyc chociaz jednego odcinka Sex & the City na jakims kanale. Wszystkie wlasciwie juz zdazylem obejrzec przez te 2 lata ale pozostal nawyk: jesli nie ma nic w TV to ogladamy SATC. Co prawda nie byl to dla mnie wcale inspirujacy serial, bo postawy zyciowe i tzw attitude mialem juz od dawna, ale przynajmniej nauczylem sie uzytecznych sformulowan po angielsku. Ostatni z jeszcze nadajacych SATC kanalow wlasnie skonczyl go nadawac.

„End of the Era” jeden z ostatnich odcinkow. Samantha jest zakochana, Charlotte i Miranda wyszly za mąż, Miranda nawet opuscila the City i zamieszkala w Brooklynie. I nawet Carrie gotowa jest posunac sie naprzod i zaczac nowe zycie. Tylko ze ona tak kocha to zycie, ktore miala, ze trudno jest podjkac tę decyzję.

W tym odcinku jest tez epizodyczna bohaterka, gwiazda imprezowego nowego jorku z lat 1980 i 1990, obracajaca sie od 20 lat wsrod najwiekszych smietanek towarzyskich i bywajaca na najlepszych imprezach. Nowy Jork za jej czasow byl czyms ekscytujacym, innym, ale zmienil sie i ona w nim sie nie odnajduje. Wszystko ewoluowala, a ona jest jedyną nie zmienioną wiecznie młodą party girl która ma coraz więcej lat. Pijana i nakoksowana chce zapalić na przyjęciu. Wszędzie zakazy palenia. Otwiera okno, ktoś zwraca uwagę. Ona robi scene, krzyczy ze Nowy Jork is O.V.E.R. po czym poslzgnela sie na markowym pantofelku i wypada przez okno – ginie na miejscu. Symboliczny koniec ery i koniec ostatniej osoby, która jeszcze żyła w tamtej erze.

Carrie nie skonczy tak zalosnie, ona jest gotowa isc do przodu i ewoluowac. Gotowa jest zamknac rozdzial i sprobowac czegos innego.

No i teraz, odniesienie do mnie. Moje nowe zycie polega na calkiem przyjemnym mieszkanku w super dzielnicy, na dwoch kartach VISA, na garniturze za kupe kasy, krawatach, pracy w przeszklonym biurowcu, gdzie z rana ,gdy stoje w kolejce do windy, rozlega sie muzyka symfoniczna, a gdy stoje po srodku biura widze jedno z najwiekszym miast na swiecie u moich stop z kazdej strony. Koniec martwienia sie skad wziac pieniadze i koniec spania do 2 po poludniu. Koniec z brakiem kasy na podroze i koniec z podrozami. Moge wiecej ale jednoczesnie mniej. i chyba nie powinienem myslec o wakacjach bo nawet O. jest tym zbulwersowana…. Rozwiazalem jedne problemy, stworzylem drugie, jednym slowem, koniec pewnej ery.

moja byla dziewczyna albo urodzila albo urodzi niebawem… moj przyjaciel z rodzinnego miasta tez doczekal sie corki. ja od kilku dni ogladam filmy porno dla heteroseksualistow… czy to mentalna zdrada mojego chlopaka, czy to tylko objaw przemeczenia?