Jedno jest pewne, moja praca nie jest monotonna. Czasami mam jakieś złudzenie że jest ciekawa i czuje się zmotywowany, czasami spędzam 2 dni z rzędu nie robiąc nic i wkurzam się że tracę czas zamiast rozwijać się albo robić karierę. Moj projekt został odwołany – decyzja najwyższego szczebla, nie ma co nawet dyskutować – a dzień potem mój szef wyjechał w nagłą podróż służbową więc mam świety spokój i nic do roboty. Ostatnie dni „przepierdziałem w stołek”. A ściślej spędziłem na graniu w literaki na stronie kurnik.pl (polecam zainteresowanym). Ale i tak moja polska „współpracowniczka” ogrywa mnie w wielkim stylu. Chociaż w miarę czasu jej przewaga punktow robi się mniejsza! I zamierzam z nią wygrać któregoś dnia!